piątek, 5 marca 2010

Pamiątki rodzinne.

Kilkanaście lat temu, robiąc na zaliczenie historii sztuki drzewo genealogiczne dowiedziałam się, że obydwoje z mężem jesteśmy "herbowi". A czemu obydwoje? Bo okazało się też,że jesteśmy ze sobą spokrewnieni. Ale nieszkodliwie (;

Herb Junosza


...zostało parę pamiątek ,zdjęcia w sepii(w ramce zdjęcie babci Jadwigi, mojego męża),srebra i wiele tajemnic do odkrycia.Bo nad drzewem genealogicznym pracuję do dziś.

Miłego weekendu! (:

19 komentarzy:

  1. Sliczne te pamiątki rodzinne. Ja też jestem herbowa. Tyle że Topór mam w herbie. Nigdy nie widziałam jak to wygląda ale też nie szukałam . Majątki mojego pradziada na Litwie ostały...buu... ale nic to ważne że krewka błękitna. Tyle że mezalians popełniłam bo mój mąż jakiś taki nie rasowy jest...ech... Pozdrawiam "kuzynkę" i ściska czule ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swój Swego znajdzie :D. Przepiękne pamiątki Pani Hrabino ;-) Ciekawa jestem czego ja bym się dogrzebała w rodzinnym drzewie genealogicznym, ale za tym to musiałabym na Ukrainę jechać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wartosc sentymentalna takich pamiatek nieoceniona.Sa piekne.
    Drzewo tez chcialabym zrobic,moze cos by wyniknelo...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Do nóg padam...Moja Hrabianko!
    Mój mąż przeczytał post((:

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne,bezcenne pamiątki.

    Co do candy,skopiuj sobie zdjęcie ze słodkościami z mojego bloga i wklej je u siebie na blogu z boku na pasku,bądź w kolejnym poście :)
    Mam nadzieję,że choć trochę pomogłam.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne pamiątki!!!
    Warto pogrzebać w przeszłości,żeby się dowiedzieć o takich,,herbowych,,przodkach!Fajna taka wiadomość!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. To bardzo cenne że pamięć o nas przetrwa choćby przez takie przepiękne przedmioty

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, ładnie tu u Ciebie, poza tym ja też pochodzę z lubelskiego! Tam fajni ludzie mieszkają ;-) Pozdrawiam Cię serdecznie!
    koronka

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne pamiątki rodzinne i to na dodatek pochodzące z rodziny herbowej.
    Dla kolejnych pokoleń to dopiero będą wspaniałe przedmioty majace historię.

    pozdrawiam juz weekendowo :)
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  10. WItaj:)
    OD niedawna podczytuję Twojego bloga, a że nieładnie jest odejść bez śladu,błąd zatem naprawiam:)
    Post szalenie interesujący :) Wygrzebię więc i ja pozostalości rodzinne... Również - może nie habianka (?) ale w 100% szlachcianka;-)Dziadek mój pochodził z Nowogródka, przed wojną ukończył wydział fizyki na Uniwersytecie Wileńskim,cudem uniknął masakry, jaka miała miejsce w KAtyniu... Jego dwaj młodsi bracia (też oficerowie) już tyle szczęścia nie mieli...cóż, historia... nie mniej jednak temat "podany" przez Ciebie jest wart kontynuacji:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tworzenie takiego drzewa genealogicznego, to wspaniała sprawa...ja niestety utknęłam w martwym punkcie i dalej ani rusz..a szkoda. Pamiątki rodzinne wspaniałe, no i jeszcze ten herb!:)))
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Your treasures are so wonderful.......expecially the lovely picture of your grandmother!!!! Have a very nice weekend, many kisses to Rocco ;),

    Hugs Jade

    OdpowiedzUsuń
  13. All your treasures are soooo lovely......expecially the beautiful picture of your grandmother!!! Have a wonderful weekend and many kisses to Rocco ;),

    warm Hugs Jade

    OdpowiedzUsuń
  14. Oh sorry........first i could not see my comment and so i wrote it a second time!!! Jade

    OdpowiedzUsuń
  15. Hi Patricia!
    Thanks for youre visit, hope you doing find.Lovely photos from you, I like youre good taste.

    Love E

    OdpowiedzUsuń
  16. Oh, I adore your treasures. Very special
    X
    V

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniale pamiatki rodzinne. Moja pasja jest rowniez genealogia. Badam ja juz od 11 lat. Jest to niekonczaca sie historia-. Jestem rowniez herbowa- slepowron. Wspanialy wpis, zdjecia ogladalam kilka razy. Tez zbieram pamiatki rodzinne. Niestety w rodzinie kazdy chcialby je miec wiec nie mam ich zbyt duzo. Juz troche o tym pisalam.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń